Grubson to nie muzyka. To jest religia. Nasza własna kokaina, amfetamina. Własna wiara, własny stajl. To co nas jara, rozpala lecz nie spala. Nasza własna dawka ekstazy, poziom wiary. To co nas kręci i wzrusza bez obawy. To co kochamy, wiecznie jaramy. Przedawkujemy raz i koniec z nami <3
Mnie kręci metal. Mocny have, coś co kocham. Coś co ubóstwiam. Coś co mnie jara.
Nikt nie wie, o tym co się dzieje za kurtyną. Wszyscy znają tylko ten dobry scenariusz. Nikogo nie obchodzi co jest gdy zgasnął światła.
Swietny blog , fajne piszesz posty ,i dodaje sie do obserwatorów . :D
OdpowiedzUsuńzgadzam sie z osoba wyzej.
OdpowiedzUsuńzapraszam
http://pokochajswojezycie.blogspot.no/
Fajny blog
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie i na bloga koleżanki http://przyjaciolki123aww.blogspot.com/
super blog zapraszam również do mnie http://julia-swiat.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńŚwietny post :)
OdpowiedzUsuńDodałam się, jako rewanżyk .: D
kiedys sporo sluchałam grubsona ;d
OdpowiedzUsuńobserwujemy?
http://marzenkovelove.blogspot.com/
świetny blog zapraszam serdecznie do nasz mylifeiscrazyyy.blogspot.com :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam grubsona <3
OdpowiedzUsuńrównież Cię dodałam do obserwowanych :)
Świetny blog !
Fuck yeah '______' Dodaje do obserwatorów . / niki .
OdpowiedzUsuńhttp://provides-inspiration.blogspot.com/
blog świetny , ale szkoda,ze malo zdjęć :-) zapraszam : http://wero-vera.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDzięki za odwiedziny ;) również obserwuję;)
OdpowiedzUsuńmasz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i go zaobserwujesz ;))
OdpowiedzUsuń